Jedna z pracownic australijskiego sklepu Modestie Boutique została zwolniona za pośrednictwem krótkiego SMS'a.
Wszystko zaczęło się od tego gdy Sedina Sokolovic wbrew woli przełożonego dokonała zmiany w godzinach pracy. Jak by tego było mało kobieta spóźniła się do pracy co rozwścieczyło szefową, która postanowiła ją zwolnić. Na swoje nieszczęście Sophia Sarkis wybrała dosyć nietypową formę przekazania wypowiedzenia i wysłała je SMS'em. Sedina poczuła się upokorzona i postanowiła wnieść pozew do sądu, który o dziwo wygrała i na firmę Modestie Boutique została nałożona kara około 30 tysięcy złotych.