Według źródła, do którego dotarł Reuters, Sony Corp prowadzi rozmowy na temat możliwości odkupienia od koncernu Ericsson jego udziałów we wspólnym przedsięwzięciu obu firm w zakresie produkcji telefonów komórkowych. Sony chce w ten sposób nadrobić dystans dzielący firmę od większych rywali, przede wszystkim Apple Inc i Samsung Electronics.
Marka Sony obejmuje obecnie tablety, konsole do gier oraz elektronikę użytkową, ale smartfony pozostają domeną Sony Ericsson.
Sony i Telefon AB LM Ericsson od tygodni prowadzą rozmowy na temat przyszłości firmy, w której mają po połowie udziałów. W tym miesiącu musi bowiem zapaść decyzja odnośnie ewentualnego przedłużenia 10-letniego kontraktu. Informację tę Reuters uzyskał w dwóch niezależnych źródłach branżowych.
Osoba bezpośrednio związana ze sprawą powiedziała w piątek pod warunkiem anonimowości, że Sony rozważa wykup udziałów partnera.
Yoshiharu Izumi, analityk w tokijskim J.P. Morgan, uważa, że wartość ewentualnej transakcji mogłaby przekroczyć kwotę 1,3 mld dolarów i zależałaby od rodzaju porozumienia w sprawie dalszego korzystania z patentów telekomunikacyjnych Ericssona.
- Jak dotąd produkty Sony i usługi sieciowe były od siebie odseparowane. Ich połączenie mogłoby przynieść korzyści – twierdzi Izumi.
- Jeśli będą potrafili uzyskać synergię w obrębie gier i pozostałych usług sieciowych, to wydaje się, że wzrost udziałów w rynku jest możliwy - dodaje.
Wall Street Journal poinformował w czwartek, powołując się na osoby zbliżone do sprawy, że rozmowy pomiędzy koncernami są w toku i mogą się zakończyć w każdej chwili.
Zarówno Ericsson, jak i Sony, odmówiły komentarza odnośnie prowadzonych rozmów. – Nasze wzajemne zobowiązania mają charakter długoterminowy – stwierdził rzecznik Ericssona.
- Sony nie informowało o prowadzonych rozmowach i nie zamierzamy ich komentować – powiedziała z kolei Mami Imada, rzeczniczka Sony w Tokio.
Akcjonariusze Sony obawiają się już jednak, że ewentualna transakcja mogłaby dodatkowa obciążyć finanse firmy. Notowania koncernu traciły w piątkowy wieczór 3,3 proc. do poziomu 1,422 tys. jenów, podczas gdy indeks szerokiego rynku Nikkei 225 był 1,4 proc. nad kreską.
- Te informacje niekoniecznie mają charakter negatywny, ale akcje tracą, więc inwestorzy najwyraźniej dostrzegają jakieś minusy. Może chodzić m.in. o sposób finansowania zakupu, czy trudności w wycenie patentów Ericssona – mówi Koichi Ogawa, główny zarządzający w Daiwa SB Investments, które jest jednym z akcjonariuszy Sony.
Utworzone w 2001 r. joint venture spisywało się z początku świetnie dzięki muzycznym telefonom Walkman i oraz serii Cybershot wyposażonej w aparaty fotograficzne. Później jednak firma zaczęła tracić rynek na rzecz większych rywali, m.in. Nokii i Samsunga, szczególnie w segmencie tańszych produktów, oraz zbyt późno zareagowała na wejście Apple do segmentu najdroższych telefonów.
Później firma skoncentrowała się na produkcji smartfonów opartych na systemie operacyjnym Google Android, ale nie uchroniło jej to przed spadkiem na 9. pozycję z 4. notowanej jeszcze kilka lat temu.
W ostatnim czasie spółka poprawiła się nieco i w zeszłym roku zanotowała zysk netto w wysokości 90 mln euro. Jeszcze w 2009 r. zanotowała stratę w wysokości 836 mln euro, ale w drugim kwartale znowu znalazła się pod kreską.
Wyniki za trzeci kwartał mają zostać opublikowane 14 października.
- Sprzedaż udziałów przez Ericsson miałaby uzasadnienie, ponieważ według moich szacunków spółka jest warta w ich księgach między zero a minus 1 mld euro – mówi Sanford Bernstein, analityk w Pierre Ferragu.
- Niezależnie od ceny, krok taki miałby pozytywne skutki dla Ericssona.
Na fali doniesień o możliwej sprzedaży, akcje Ercissona zyskały o 6 proc. i na czwartkowym zamknięciu kosztowały 69,20 koron.
W zeszłym miesiącu podczas targów handlowych IFA w Berlinie, telefony Sony Ericsson były wystawiane na stoisku Sony, obok telewizorów, nowych tabletów i innych urządzeń marki Sony.
Źródło: Onet.pl
Jak usługi GSM, to tylko u nas. Znalazłeś taniej ? pisz do nas, damy lepszą cenę.
Ciekawostki
Sony rozważa wykup udziałów Ericssona










Dodaj komentarz